Wojciech Ryczer climbing, travel & mountain photographyrajczer@gmail.com

Korosad

Nie jest tajemnicą, że wrażenia zależą od kontekstu. Przekonałem się o tym na własnej skórze podczas ostatniego weekendu – w zeszły piątek upłynęły trzy miesiące od zabiegu rekonstrukcji więzadeł. Nie mogłem się doczekać pierwszego wspinu… który to udało się zorganizować dość spontanicznie.

Nocne samotne podejście do Moka, przy -20stopniach, wydało się być przyjemnym spacerkiem. Sobotni wspin z Pawciem kilkugodzinną przebieżką.

Poniżej kilka ujęć z sobotniej wycieczki.

Comments are closed.